RSS
niedziela, 06 maja 2012

Skończył się czas rozliczania PIT. Dziękujemy wszystkim tym, którzy przeznaczyli swój 1% podatku dla Tomka. Pieniądze pewnie, tak jak w poprzednim roku, pojawią się na subkoncie na przełomie października i listopada. Od 18 października mamy rezerwację turnusu w Zabajce. Mam nadzieję, że wszystko się uda i pojedziemy. Na obecną chwilę koszt takiego dwutygodniowego turnusu to 5000 zł. Mamy Wam za co dziękować, bo liczy się każda złotówka, która przybliża nam możliwość skorzystania z bardzo intensywnej i kosztownej rehabilitacji. Wiem, że małym dzieciom pomaga się łatwiej. Naszym celem jest, aby Tomek był w jak najlepszej formie, aby mimo swojego kalectwa, braku wzroku i możliwości decydowania o sobie żył godnie i pełnią życia dostosowaną do swoich możliwości. Pewnie można zrobić jeszcze więcej. Pomysłów jest więcej niż środków. Zawsze trzeba dokonywać jakiś wyborów. Niestety dotyczy to wszystkich. Chorych i zdrowych. Bogatych i biednych. Bogaty ma problem jaki model mercedesa wybrać, a biedny jak dożyć do pierwszego. Dylematy takie same, tylko na innym poziomie.

17:01, tomekgnieciuch
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 kwietnia 2012
Dentysta

Tomka rozbolał ząb. Nic fajnego, nawet jeżeli jest się zdrowym człowiekiem. W wypadku dzieci i dorosłych niepełnosprawnych jest jeszcze gorzej. W większości sytuacji trzeba się domyślać o co chodzi i podejmować trudne decyzje. Opuchnięty policzek, ból i lekarz, ale nie tak od razu, bo dla takich osób jedyną możliwością jest leczenie w znieczuleniu ogólnym. Na szczęście teraz mieszkamy w dużym mieście, więc na zabieg czekaliśmy tylko kilka dni. Poprzednio czekaliśmy 2 miesiące i była to cała wyprawa. Musieliśmy dojechać ponad 80 km.

Do momentu wizyty opuchlizna znikła. Zabieg przebiegł bardzo szybko i bez komplikacji. Tomkowi wyleczono kilka zębów i także tego bólowego. Nasza radość nie trwała jednak zbyt długo. Po trzech dniach znowu ból i ponownie opuchlizna. I znowu wizyta, narkoza i w efekcie - brak dolnej czwórki. Normalnie tego zęba  leczono by za wszelką cenę, kanałowo. My nie mieliśmy takiej możliwości. Pocieszam się tylko tym, że kiedyś było gorzej, że takim ludziom w ogóle nie leczono zębów, tylko od razu wyrywano pozostawiając pewnie traumę na całe życie, bo jak wytłumaczyć takiemu Tomkowi, który nie widzi i pojmuje świat zupełnie inaczej niż my, gdzie jest i co będą mu robić. Chwała NFZ, że finansuje takie zabiegi, bo miałabym dalej wrażenie, że nie wiem na co idą nasze składki.

09:19, tomekgnieciuch
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 lutego 2012
1% podatku najłatwiej przekazać ...

ściągając program do rozliczenia podatku ze strony fundacji www.fundacja-sloneczko.pl

Niestety w większości dostępnych programów do rozliczeń już przypisane są jakieś OPP i nie można tego zmienić. Dostajemy darmowy program za przysługę. No cóż takie są prawa rynku.

W pobranym programie ze strony Słoneczka wpisuje się już nam KRS. Trzeba tylko wpisać cel szczegółowy 125/B, Tomasz Bogusz.

Rozliczę także Twój PIT za 1 % podatku przekazany na naszego syna. Prześlij tylko proszę zeskanowany pit od pracodawcy i napisz jakie ulgi mają być uwzględnione.Gwarantuję, że nie będę przechowywać żadnych danych i rozliczenie zostanie bezzwłocznie usunięte po przesłaniu na emaila.

Wiolab1969@o2.pl

09:52, tomekgnieciuch
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 lutego 2012
I już luty...

Miesiąc zaczęliśmy od panoszącego się choróbska. Każdy prycha, kicha i my też. Na szczęście to nic poważnego tylko lekkie przeziębienie. Tomek kilka dni był w domu i dzisiaj rano na wieść, że idzie do szkoły szeroko się uśmiechnął. Dziś pierwszy raz od wielu, wielu dni włączyłam telewizor. Nic się nie zmieniło. Mnóstwo reklam. Doszły jeszcze te o przekazywanie 1% podatku. Jako rodzice chyba nie mamy możliwości konkurować z Polsatem i TVN w zbieraniu pieniążków na leczenie naszych dzieci. Wielu z nas ma tą świadomość, że nic nam nie skapnie z tego co ludzie siedzący przed telewizorem przekażą  na konto tych fundacji. Przekraczamy próg dochodu, żeby dofinansować nam turnus (500 zł na osobę).  Nie ważne ile wydajesz na leczenie, pampersy, terapię, rehabilitację i takie przyziemne rzeczy jak jedzenie i ubranie. Ważne, że zarabiasz. Nie jesteśmy też podopiecznymi opieki społecznej a to już zupełnie nas dyskwalifikuje. Dziwny kraj, w którym opłaca się stać z wyciągniętą ręką. Pracować "na czarno", być samotną matką (na niby) i mieć jak najmniejsze dochody, ale jedynie na papierze.

Tym bardziej z całego serca dziękujemy tym, którzy wybiorą konkretne dziecko i przekażą pieniądze z zaznaczeniem dla kogo mają być ( w naszym przypadku 125/B :-) ), a nie na konto fundacji. Rodzice na pewno we właściwy sposób wykorzystają Wasz 1 %. Gdzie pójdą Wasze pieniądze jak wrzucicie do jednego wora tego nie wie nikt....

 

20:29, tomekgnieciuch
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 stycznia 2012
Wróciliśmy

2 tygodnie szybko minęły i jesteśmy w domu. Jutro powrót do rzeczywistości. Turnus spełnił nasze oczekiwania, spotkaliśmy się z dużą życzliwością i perfekcyjnym przygotowaniem. Czas mijał nam bardzo szybko. Tomek miał dużo rehabilitacji. W praktyce oznaczało to pobudkę o 7 i zakończenie zajęć po godzinie 16. Zabiegi z których w pełni skorzystaliśmy to: okłady żelowe, kinezyterapia, hipoterapia, terapia zajęciowa, dogoterapia, chiropraktyka, terapia cranio-sacralna, masaż suchy, viofor, światło spolaryzowane, rotor, logopeda, terapia ręki. Dzięki tym zabiegom i kompleksowej rehabilitacji u Tomka zauważyłam mniejsze napięcie mięśniowe, większą ciekawość świata, mniejszy strach przed tym, co nowe. Wzmocnił nogi, wyćwiczył równowagę. Pomogły mu w tym ćwiczenia w "pająku" i na bieżni oraz rozciąganie czyli niwelowanie przykurczy w stawach kolanowych. Był dzielny. Jeden dzień w ciągu całego turnusu był bardzo trudny i dla niego i dla mnie. On protestował krzykiem i gryzieniem a ja nie potrafiłam go uspokoić. Myślę, że był zmęczony i chciał żeby zostawić go w spokoju. My nie mogliśmy tego zrobić. To jest taka próba sił, kto zwycięży on czy my. Przetrwaliśmy a potem było już tylko lepiej. Wróciliśmy do domu z wytycznymi jak ćwiczyć z Tomkiem, jak wzbudzać jego ciekawość świata, jak stymulować. Wiele rzeczy da się zrobić z marszu niewielkimi nakładami. Niektóre wymagają nakładów finansowych (bieżnia, steper, wałki, piłka). Będę rozmawiać w szkole z rehabilitantką. Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia i chociaż kilka pomysłów da się wdrożyć w ramach ćwiczeń w szkole. Zapisaliśmy się na listę rezerwową na koniec kwietnia do Zabajki. Wiem, że niektórzy rodzice będą zmuszeni zrezygnować z tego turnusu. Jest więc duża szansa, że uda nam się "załapać" w tym terminie. Oby tylko finanse i zdrowie nam na to pozwoliły.

Galeria zdjęć :-)

Zabajka Stawnica
kliknij w obrazek

18:43, tomekgnieciuch
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 02 stycznia 2012

Jedziemy do Zabajki! Dziękujemy wszystkim z całego serducha za pomoc. Pani Justyno dziękujemy za pamięć i duże wsparcie. Dziękujemy, tym nie znanym nam z imienia i nazwiska, którzy podarowali nam 1%. Dziękujemy, dziękujemy!!!

08:13, tomekgnieciuch
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 listopada 2011
Zabajka

Znalazłam filmik na youtube o Zabajce. Bardzo chcemy tam pojechać. Wiem, że 2 tygodnie to niewiele czasu. Potem trzeba będzie wrócić do rzeczywistości i walki o "niezepsucie" tego, co udało się osiągnąć. Mam nadzieję, że będzie to miejsce do którego będziemy chcieli wracać. Koszt turnusu jest wysoki, biorąc pod uwagę, że nie jest to jedyny wydatek związany z leczeniem i rehabilitacją. Nie mam słów, żeby podziękować tym, którzy nas wspierają i przybliżają do urealnienia tego wyjazdu. Tutaj znajduje się filmik o Zabajce .

Jeżeli nie możecie nam teraz pomóc nie zmarnujcie swojego 1% podatku w rozliczeniu rocznym z 2011 i przekażcie Tomkowi, żeby mógł skorzystać z turnusu także w przyszłym roku.

Dziękujemy!!!

 

17:47, tomekgnieciuch
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 listopada 2011
Dziękujemy!!!

Z całego serca dziękujemy tym, którzy nam zaufali i dołożyli swoją cegiełkę do rehabilitacji Tomka. Niestety nie znamy Was z nazwisk, ponieważ nie przekazano nam takiej informacji. Znamy tylko Wasze Urzędy Skarbowe :-))

Urząd Skarbowy w Dzierżoniowie

Pierwszy Urząd Skarbowy Warszawa- Śródmieście

Urząd Skarbowy w Wałbrzychu

Urząd Skarbowy w Świdnicy

Urząd Skarbowy Poznań-Wilda

Urząd Skarbowy w Płońsku

Urząd Skarbowy Warszawa-Ursynów

Pierwszy Urząd Skarbowy w Poznaniu

Urząd Skarbowy w Czechowicach - Dzedzicach

Urząd Skarbowy w Koninie

Urząd Skarbowy Warszawa-Targówek

Urząd Skarbowy Wrocław - Psie Pole

Urząd Skarbowy w Biłgoraju

Urząd Skarbowy w Kędzierzynie -  Koźlu

 

 

21:33, tomekgnieciuch
Link Dodaj komentarz »
jak ten czas szybko mija....

Tomek od września znów jest w szkole na zajęciach grup rewalidacyjnych. przychodzi tak zmęczony, że od progu słyszymy "chcesz kawę", "idziesz spać", "włanczasz muzykę". Właśnie w takiej kolejności i tak fonetycznie wymawiane. Dotarł wreszcie 1 % podatku. Zbieraliśmy pierwszy raz, nie spodziewaliśmy się, że uda nam się zebrać na turnus tylko z tego tytułu i tak też się stało. Mamy tylko 25%. Na zaliczkę wystarczy. Cały czas mam nadzieję, że jeszcze coś dozbieramy. Zaczynam co prawda wątpić, bo systematycznie wysyłam listy a odzew praktycznie żaden . Tak jest już od kilku miesięcy. Czasami dochodzę do wniosku, że może pieniądze wydane na znaczki lepiej przeznaczyć na turnus. Dopadła recesja chyba wszystkich, a może to ja nie potrafię być marketingowa, nie potrafię wykorzystać każdej okazji i stać z wyciągniętą ręką?

 

21:14, tomekgnieciuch
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 września 2011
Zapomniany 1%...

Pewnie już większość z nas zapomniała o rozliczonym podatku za 2010 rok i o tym, że komuś przekazała swój 1%. To co dla większości z Was jest już przeszłością dla nas ciągle jeszcze przyszłością. Do tej pory nikt nie otrzymał ani złotówki z tego tytułu. Ministerstwo Finansów nadal robi imienne listy. I oby nie zeszło im to do końca roku. Takie informacje czytam już jak notatkę prasową o pogodzie Nie mam siły już się denerwować, nie spodziewam się, że w końcu Państwo będzie troszczyło się o swoich obywateli. Dlaczego jednak nie pozwala abyśmy sami zatroszczyli się o siebie? Masz  ochotę i chcesz pomóc. Pomagaj. Bez stada urzędników dla których jest to kolejny problem do rozwiązania. Czy to wszystko musi być tak skomplikowane ? Taki brak emocji z mojej strony to już przyzwyczajenie, czy Państwo już tak mnie "urobiło", że się z nim nie dyskutuje i dziękuję za to, co się dostaje. Nie wiem. Wiem tylko jedno, że dzięki takiej sytuacji do końca nie będziemy wiedzieć, czy pojedziemy w styczniu na turnus rehabilitacyjny. Pod koniec listopada musimy wpłacić zaliczkę w wysokości 500 zł. A potem jeszcze 4400. Na ten moment nie mamy ani jednego ani drugiego. Dowiemy się kiedyś...jak doczekamy się naszej pory. Przecież rodzice dzieci niepełnosprawnych są silni, dadzą sobie radę, a tak na prawdę to, co kogo obchodzą niepełnosprawni? To taka mniejszość, damy sobie z nimi radę, "urobimy" ich, nie będą się buntować pogrążeni  w niemocy. A jednak jest mi przykro...Nie jest ze mną tak źle. Hurra! Mam jeszcze jakieś uczucia!

 

14:29, tomekgnieciuch
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2